Serboluzyczanie
Inauguracyjnym akcentem integrującym środowisko berlińskiej Polonii była wycieczka do Budziszyna zorganizowana przez Stowarzyszenie BERPOL i Polską Rade, która wzbudziła u Polonusów umiarkowane zainteresowanie. Żałować mogą ci do których informacja nie dotarła.
Fajnie było! - stwierdzali uczestnicy spotkania, którzy w początkowej fazie znani sobie tylko z widzenia przy pożegnaniach czuli się już bardziej bliscy. Doświadczenie społeczne pokazuje, że nic tak bardziej nie integruje i zbliża ludzi, jak wspólne pobyty. Żadne słowne deklaracje wygłaszane po wielokroć razy! Wycieczkowicze mieli wiele powodów, by czuć się w pełni zadowolonym i usatysfakcjonowanym. Po pierwsze- pogoda dopisała, humory również, serwis pokładowy działał bez zarzutu, program wycieczki nie wymagał super kondycji, zatem oznak przemęczenia nie stwierdzono. Oprócz zwiedzania historycznej części Budziszyna kulminacyjnym punktem programu było spotkanie z Serbołużyczanami. Nie zabrakło też podniosłych momentów, jak złożenie kwiatów pod pomnikiem poległych polskich żołnierzy w 1945 roku w Crostwitz oraz na grobie poety Serbo -łużyckiego Jakuba Bart Cisinskiego.
Krótka wzmianka o Serbołużyczanach, z którymi współpracę nawiązano nieco wcześniej: dwukrotnie goszczono delegację w Ambasadzie i podczas Marzanny, zatem wyjazd na Łużyce był dla Polonii rewizytą. Warto wspomnieć, że dzisiaj na terenie Łużyc żyje ok. 40 000 Serbołużyczan, którzy poza Republiką Federalną Niemiec nie mają innej ojczyzny. Język serbołużycki należy do zachodniosłowiańskiej grupy językowej. Przy czym język górnołużycki mówiony wokół Budziszyna zbliżony jest bardziej do języka czeskiego, a język dolnołużycki mówiony wokół Cottbus podobny jest bardziej do języka polskiego.
Za rok założenia Budissina, dzisiaj Budziszyna uchodzi rok 1002, w którym po raz pierwszy w jednym z dokumentów wspomniano o zamku Milczanów. Tak więc już od tysiąca lat mieszkają tu wspólnie Serbołużyczanie i Niemcy.
Budziszyn był i jest politycznym oraz duchowo-kulturalnym centrum Serbołużyczan. Znajdują się tutaj najważniejsze kulturalne i polityczne ośrodki Serbołużyczan. Istnieją szkoły i jedno przedszkole, gdzie można uczyć się języka serbołużyckiego. Około 5 - 10 % mieszkańców miasta ma dzisiaj narodowość serbołużycką. Miasto przyznaje się do swej kultury i historii niemiecko-serbołużyckiej, co widać chociażby w dwujęzycznych nazwach wszystkich ulic i placów oraz ważniejszych instytucji publicznych. W konstytucji Budziszyna zapisano, że współistnienie Serbołużyczan i Niemców jest wzbogaceniem dla miasta. Z tego powodu radni miasta wydali też ustawę na temat wspierania kultury i języka serbołużyckiego i utworzyli grupę roboczą zajmująca się sprawami Serbołużyczan.
Spotkanie Polonii berlińskiej z Serbołużyczanami było niezwykle emocjonujące, gospodarze zaprosili najwyższe władze miasta z Burmistrzem na czele. Przybyli artyści, przedsiębiorcy, lekarze. Była wspólna kolacja, muzyka na kobzie, czytanie poezji i esejów Benno Badura. Poruszano wiele aspektów wzajemnej współpracy np. organizowanie wieczorów poetyckich, koncertów, wystaw itp. Od naszych przyjaciół dowiedzieliśmy się, że nie było im łatwo organizować się, jednak dzięki determinacji efekty dokonanych osiągnięć są dzisiaj imponujące. Nic dziwnego, kiedy ma się charyzmatycznego lidera w osobie Alka Wicaza - Lehmanna, który jest sercem Serbołużyczan. Wrażeń z pobytu na Łużycach Polonia wywiozła bardzo wiele, najbardziej jednak urzekła nas gościnność oraz serdeczność, która jeszcze długo będzie żyła w naszej pamięci. KK
Uczestnicy wycieczki serdecznie dziękują Ambasadzie RP oraz Jackowi Barełkowskiemu za finansowe wsparcie!












